Wiersz jest przykładem zaangażowania Marii Konopnickiej w tak chętnie podejmowaną przez twórców pozytywistycznych problematykę społeczną dotyczącą sytuacji chłopstwa w II połowie XIX wieku. Zalicza się do większego cyklu jednowątkowych, dłuższych, często sfabularyzowanych liryków z pogranicza poezji i nowelistyki, którym Konopnicka dała wspólny, znaczący tytuł – Obrazki (sugerujący temat zbioru: obrazki z życia najbiedniejszych, przykłady krzywdy ludzkiej oraz jego gatunek: wierszowana lub epicka forma wyrazu, silnie udramatyzowana, przedstawiająca zazwyczaj pewną scenkę rodzajową lub portret psychologiczny postaci).


Akcję utworu będącego przykładem liryki pośredniej i sytuacyjnej, pogranicza utworu poetyckiego i epickiego można zlokalizować w przybliżeniu roku 1864. Wskazuje na to uwaga autorki o wejściu w życie carskiej ustawy uwłaszczeniowej, nadającej chłopom wolność i kończącej etap pańszczyźniany. Swoboda była jednak tylko pozorna, ponieważ „obdarowany” nie mógł liczyć na opiekę panów, był zdany na siebie.

Bohaterem gorzkiego utworu zbliżającego się do epiki, przedstawiającego określoną scenkę rodzajową jest „wolny” chłop, idący samotnie „wąską ścieżyną, co wije się wstęgą”. Na jego twarzy nie widać jednak szczęścia, jest za to „blady, nędzną odziany siermięgą”, bezsilny. Otrzymawszy dar wolnomyślicielstwa i samostanowienia, nie potrafił z niego skorzystać. Nie był wyedukowany w samodzielnym prowadzeniu gospodarstwa (ziemia przyniosła liche plony, jego rodzina cierpiała nędzę), nikt nie przeszkolił go w dziedzinie księgowości (stracił dom i wyruszył na poniewierkę, ponieważ chatę „zaległy podatki” i nie miał jak ich spłacić) czy zarządzania finansami (gdy stracił też cały dobytek, z głodu umarły mu dzieci). Chodził teraz od domu do domu, podejmując pracę najemną, by mieć choć na jedną noc strawę i kąt nad głową. Ponieważ w myśl prawa chłop został „uszczęśliwiony” darem wolności, nikogo nie wzrusza los bezsilnego i samotnego najmity, będącego w rzeczywistości postacią tragiczną:

„I choćby garścią rwał włosy na głowie,
Nikt się, co robi, jak żyje, nie spyta...
Choćby padł trupem, nikt stówka nie powie...


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 
  Dowiedz się więcej
1  Rota – analiza i interpretacja
2  Charakterystyka twórczości Konopnickiej
3  Biografia Marii Konopnickiej



Komentarze
artykuł / utwór: Wolny najmita – analiza i interpretacja




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: